30.10.2017

NAPRAWA BLACHARSKO-LAKIERNICZA A CHAŁTURA.
PRZEWODNIK DLA FM (CZ. 3)

Przed Wami ostatnia cześć naszego przewodnika, który ma na celu wskazanie najważniejszych, choć nieoczywistych rzeczy, na które należny zwrócić uwagę podczas odbioru samochodu po naprawie blacharsko-lakierniczej. Prawidłowe podejście do całego procesu świadczy bowiem o.tym, czy mamy do czynienia z.dobrym serwisem, wykonującym ja zgodnie z.technologia, czy tez z.tym, który nie przykłada odpowiedniej wagi do jakże istotnej jakości.

 

Podobnie jak w poprzednich artykułach, wskażę elementy, które w łatwy sposób można sprawdzić organoleptycznie, bez użycia specjalistycznego sprzętu, do czego bardzo zachęcam. Dbałość o szczegóły świadczy bowiem w dużej mierze o podejściu całościowym i jeśli dla wykonawcy usługi nie są ważne walory estetyczne, często powinno nam dać to do myślenia, czy aby przypadkiem nie przekłada się to także na to, czego nie widać, a co może nam w przyszłości przysporzyć kłopotów. W tej części, trzeciej i ostatniej, skupimy się na wykończeniach.

Zewnętrzne zgarniacze szyb

Mało kto zapewne wie, o czym dokładnie mowa, ale tak właśnie w języku serwisowym nazywają się plastikowe lub gumowe listwy zabezpieczające, które znajdują się na zewnątrz samochodu, służące do maskowania przestrzeni pomiędzy szybami od dolnej ich części a drzwiami lub, w przypadku szyb tylnych i czołowych, maskami lub klapami bagażnika. Czasem, raczej potocznie, nazywa się je też „parapetami zewnętrznymi”. W przypadku konieczności lakierowania elementu, np. drzwi przednich, zgarniacze te wymagają umiejętnego demontażu, ponieważ po naprawie należy je ponownie założyć. Do tego procederu służą tzw. wyhaczaki lub łyżki, których niestety podrzędne serwisy z reguły nie posiadają. Skutkiem nieprawidłowego demontażu, wykonanego w sposób siłowy, jest deformowanie i wyginanie tych elementów, co może kończyć się uniemożliwieniem ponownego założenia albo nieestetycznym wyglądem po zamontowaniu (fot. 1 i 2).

 

 

 

Listwy dachowe

Podobnie może być z listwami dachowymi, które zabezpieczają rynienki przeznaczone do relingów. Listwy te są dodatkowo mocowane do dachu przy pomocy specjalnych zaczepów i kołków, które mogą ulec uszkodzeniu podczas niefachowego demontażu. Później niemalże niemożliwe jest znalezienie nowych, prawidłowych listew, dzięki którym montaż ten będzie poprawny (fot. 3 i 4).

 

 

 

Listwy maskujące drzwi

W tym przypadku większość od razu wie, o którym elemencie mowa. W razie konieczności malowania drzwi listwy te zawsze muszą być demontowane, ale tutaj do zdejmowania nie trzeba specjalnie się przykładać, ponieważ w większości są one… jednorazowe i należy zamówić nowe. Zdarzają się przypadki wymuszania przez rzeczoznawców delegowanych przez towarzystwa ubezpieczeniowe odzyskiwania tych listew, co niestety może skutkować niezgodnym z oczekiwaniem klienta słabym wykończeniem po naprawie. Takie odzyskiwanie jest uzasadnione tylko w razie braku dostępności nowych listew, co może się zdarzyć zwłaszcza w przypadku starszych modeli. Części z fleet managerów wskazane przeze mnie elementy mogą się wydać nieistotne, bo odnoszą się tylko do aspektu estetycznego. Kiedy jednak spojrzymy na ten problem szerzej, to należy wziąć pod uwagę fakt, że samochód służbowy jest zawsze wizytówką firmy i powinien dobrze się prezentować. Pozostaje też istotna kwestia wartości rezydualnej, do której już wielokrotnie się odwoływałam – wprawne oko kupującego zawsze wychwyci wszystkie niedoróbki i dostarczy argumentów do negocjowania obniżenia ceny. I aspekt ostatni… bezpieczeństwo. Co prawda we wszystkich trzech częściach mowa była tylko o elementach estetycznych, ale jeśli zastanowimy się nad tym tematem głębiej, to… trochę jak z jedzeniem. Z reguły źle wyglądające danie jest również niesmaczne lub przygotowanie z byle jakich składników, a kucharz, który je wydaje klientowi w sposób nieestetyczny, zapewne nie ma odpowiedniego przygotowania i wiedzy. Analogicznie więc… kto wie, jak zostało naprawione w aucie to, czego gołym okiem nie widać?

 

 

Compet Compet